Najczęstsze błędy podczas mediacji: Czego unikać, aby mediacja się powiodła?
Czy mediacje mają prawo bytu w przypadku, gdy zwaśnione strony są pełne negatywnych emocji, żalu i rozgoryczenia? Czy podejmowanie rozmów i negocjacji ma jakikolwiek sens w przypadku przedsiębiorców, gdy nienależycie wykonane umowy i nieopłacone faktury budzą frustrację? Czy mediacje to nie strata czasu?
To są najczęstsze dylematy stron, które stają przed wyborem podjęcia próby mediacji, a toczeniem postępowania sądowego.
Najczęstsze błędy stron, które pozostają w konflikcie
Jest odgórne założenie, że jeśli sami nie byli w stanie osiągnąć porozumienia na etapie przedsądowym, to tym bardziej nie zmieni tego mediator. Tymczasem, wbrew pozorom, udział w sporze obcej osoby trzeciej, bezstronnej z odpowiednim przygotowaniem i podejściem potrafi odwrócić bieg sprawy o przysłowiowe 180 stopni. W większości spraw okazuje się, że brak konsensusu nie wynika ze złej woli stron, a z totalnego braku zrozumienia, niedopowiedzeń, czy złej interpretacji słów adwersarza. Każdy, kto jest w konflikcie, mimo wszystko tego konfliktu nie chce, gdyż wiąże się to ze złymi emocjami, czasem i stratą pieniędzy, a tego nikt nie lubi. W mediacjach nie ma przegranych i wygranych, ugoda mediacyjna polega na wzajemnych ustępstwach, które w ogólnym rozrachunku i tak są bardziej opłacalne aniżeli kontynuowanie długoletniego, ale przede wszystkim niepewnego w rozstrzygnięciu, sporu. Są to wspólnie wypracowane ustępstwa, które strony są w stanie ponieść, aby osiągnąć spokój, stabilność emocjonalną, ale również finansową oraz zamknąć ten rozdział życia i pójść dalej.
Mediacje prowadzone są pomiędzy stronami pozostającymi w konflikcie, posiadającymi wzajemne roszczenia i pretensje. To powoduje, że spotkanie mediacyjne z reguły zaczyna się w napiętej atmosferze z osobami wrogo do siebie nastawionymi. Każdy ma bowiem swoje racje, o których nieomylności jest przekonany, każdy ma swoją perspektywę i opinię, z których nie chce rezygnować, każdy nosi w sobie urazę, wzajemne żale za to, co się wydarzyło, co było, za wypowiedziane – często w emocjach – słowa. Gdy ludzie pozostają w permanentnym konflikcie, często wynikającym z niedopowiedzeń i złej interpretacji to wizyta u mediatora i świadomość, że spotkanie jest ściśle związane ze sporem, powoduje buńczuczne nastawienie stron i założenie, że się i tak nie zostanie zrozumianym. Przede wszystkim jednak strony przychodzą z przeszłością, z tym, co się już wydarzyło, co zostało zapamiętane i mowa tu o tych złych wspomnieniach, które zupełnie przesłoniły wszystkie te momenty, które były dobre.
Tymczasem, aby zrobić krok do przodu i zmienić coś w istniejącym i zastygłym sporze, musimy wypracować w sobie świadomość, że przeszłości już nie ma, a przyszłość jeszcze nie istnieje. Jesteśmy tu i teraz i na tym należy się skupić, biorąc pod uwagę swoje najlepsze interesy. Dostrzeganie tego, co jest tu i teraz wymaga mentalnej samodyscypliny, przynosi wytchnienie, spokój i ulgę, a to otwiera drzwi do porozumienia, ugody i pozwala zrobić kolejne kroki w życiu.
„Najbardziej intensywne konflikty, jeżeli zostaną rozwiązane, pozostawiają po sobie poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznego spokoju, którego nie można łatwo zakłócić. To właśnie te intensywne konflikty i ich konwergencja tworzą prawdziwe i trwałe podstawy osobowości”.
— Carl G. Jung
Mediacje to również czas, kiedy każdy może powiedzieć to, co chce i może mieć pewność, że nie zostanie zakrzyczany, zanim skończy. Mediator jest gospodarzem postępowania i pilnuje, aby strony dały sobie możliwość pełnego wypowiedzenia się, ale przy tym czuwa nad tym, aby zostały właściwie zrozumiane bez własnych nadinterpretacji, czy przeinaczeń. Jednak każdy przystępując do rozmów i mediacji musi zrozumieć, że krzykiem i narzucaniem własnej woli bez chęci, chociażby podjęcia próby zrozumienia perspektywy drugiej strony, nie pozwoli na żaden krok.
„Człowiek musi wypracować metodę rozwiązywania wszelkich konfliktów międzyludzkich, która odrzuca zemstę, agresję i odwet”.
— Martin Luther King Jr.
Mediacje są dobrowolne, nie są przymusem, a ich podjęcie do niczego nie zobowiązuje. Wszystko, co zostanie wypowiedziane podczas mediacji nie może zostać ujawnione i wykorzystane przeciwko drugiej stronie.
W biznesie i w życiu nie dostaniesz tego, na co zasługujesz, dostaniesz to, co wynegocjujesz.
Chester L. Karrass
Obyśmy nigdy nie negocjowali w strachu, ale obyśmy również nigdy nie bali się negocjować.
John F. Kennedy
Radca Prawny Katarzyna Brodziak – radca prawny, mediator sądowy, adwokat, założycielka kancelarii prawnej radcy prawnego i mediatora z siedzibą w Częstochowa. Moim celem jest, by nie żałowali Państwo przekroczenia progu mojej Kancelarii, do której serdecznie zapraszam.
Siedziba Kancelarii (radca prawny, adwokat) znajduje się w Częstochowie przy ul. Dąbrowskiego 26 lok. 2, jednakże zasięg terytorialny i termin świadczonych usług jest dostosowany do potrzeb naszych Klientów. Jeżeli mieszkasz w takich miejscowościach jak Blachownia, Janów, Kamienica Polska, Kłobuck, Kłomnice, Konopiska, Kruszyna, Krzepice, Lipie, Miedźno, Mstów, Mykanów, Olsztyn, Opatów, Panki, Poczesna, Popów, Przystajń, Rędziny, Starcza i Wręczyca Wielka, Lubliniec, Boronów, Ciasna, Herby, Kochanowice, Koszęcin, Pawonków i Woźniki, Myszków, Dąbrowa Zielona, Irządze, Koniecpol, Koziegłowy, Kroczyce, Lelów, Niegowa, Poraj, Przyrów, Szczekociny, Włodowice i Żarki – to Sądem, który będzie właściwy do przeprowadzenia postępowania, będzie Sąd Okręgowy w Częstochowie.
Kancelaria (radca prawny, adwokat) świadczy usługi na rzecz osób z Częstochowy oraz Blachownia, Janów, Kamienica Polska, Kłobuck, Kłomnice, Konopiska, Kruszyna, Krzepice, Lipie, Miedźno, Mstów, Mykanów, Olsztyn, Opatów, Panki, Poczesna, Popów, Przystajń, Rędziny, Starcza i Wręczyca Wielka, Lubliniec, Boronów, Ciasna, Herby, Kochanowice, Koszęcin, Pawonków i Woźniki, Myszków, Dąbrowa Zielona, Irządze, Koniecpol, Koziegłowy, Kroczyce, Lelów, Niegowa, Poraj, Przyrów, Szczekociny, Włodowice i Żarki.
